Zrób co się da, co tylko się da… ;)

Od razu przepraszam, miałam dokończyć… Tak wiem i pamiętam o tym, tylko po prostu brak mi czasu… Mam tyle nauki, tyle zajęć, obowiązków, że ledwo co się wyrabiam. A i tak kiepsko mi to wychodzi. Ale obiecuję, że to dokończę. :)
A u mnie nic ciekawego… Mój X ostatnio nawet się odzywał więęęc cieszę się. I teraz mu marudzę, żebyśmy się spotkali. ;) Nooo zobaczymy czy się uda. Teraz wiem, że tam na parafii ma dużo obowiązków związanych z Wszystkimi Świętymi, więc staram się mu trochę dać spokoju. Wczoraj nawet napisał, żebym mu na razie nie zawracała głowy. Że da mi znać po tym wszystkim. Nooo ok. Rozumiem. ;) On też chce trochę odpocząć. Więc czekam, ale robię co się tylko da żeby go wreszcie ujrzeć. :) A to, że ma tyle obowiązków to na stronie Jego parafii mogę przeczytać, bo On sam to już nie powie… -_- Więc teraz oby jak najszybciej minęło to… Bo tęsknie za Nim. :( Mam nadzieję, że wreszcie się spotkaaaaamy. :) Trzymajcie kciuki, żeby się udało. ;) ;**

**************************************************


Zrób co się da, co tylko się da,
Niech nasza bajka trwa,
Chcę jak księżniczka z księciem mknąć po niebie.
Przez siedem mórz, gór, ulic i rzek,
Gdy inni mówią nie, 
BĘDZIEMY BIEC DO SIEBIE.! ♥♥ ;*

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zrób co się da, co tylko się da… ;)

  1. ~M pisze:

    Z doświadczenia powiem, że najpierw w październiku jest różaniec….w listopadzie jest wszystkich świętych…a potem to już do lutego kolęda. Z przerwą na Boże Narodzenie, ale to i tak znaczy, że zawsze jest zajęty. W między czasie jest jeszcze Adwent i szereg rekolekcji. Nie robiłabym sobie ogromnych nadziei na jego czas…

    • onksiadzjaobok pisze:

      Wieeem… Przeraża mnie to, ale zdaję sobie z tego sprawę. :cry: I właśnie dlatego muszę zrobić wszystko, żeby jeszcze w tym roku się z Nim spotkać. Zdążyć przed świętami itd. Bo jeśli ja Go teraz troszkę nie przycisnę, to może być tak że później jeszcze bardziej nie będzie miał czasu i zobaczymy się, hmm…? Na wiosnę… Albo we wakacje? Eeeh… Beznadziejne to jest. :( Ale może się udaaaa coś. ;)

  2. ~heeh pisze:

    kurcze, fajniee masz, pozazdrościć :)
    withstrangepeople.blog.pl i rowniez zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>