Kiepsko… ;cc

Tak. Kiepsko. Wręcz zajebiście kiepsko… On cały czas nie ma czasu. :cry: Oczywiście dla mnie, bo na wszystko inne jasne że ma. Ostatnio napisałam do niego dlaczego tak się zachowuje itd no bo się znowu tak nie odzywa, to on do mnie z pretensjami ale o co mi chodzi, że nie rozumie i że może jaśniej napiszę. No to napisałam co i jak, ale oczywiście nie odpisał. Dzisiaj znowu pytam nooo czemu on tak mnie ignoruje, to wyjechał żebym zrozumiała że on nie ma czasu, że ja sobie mogę pisać a jak będzie miał czas to że odpisze, bo że to nie jest wioska że nic się nie robi. Nooo kuurde… Ja już nie mogę. Tak tęsknie. Nie piszę mu już nawet o tym. Już dość dawno mu nie pisałam też że go kocham… Staram się ograniczać. A czym bardziej ja się staram nie odzywać, tym bardziej on się nie odzywa. I tak w kółko. Ciągle czekanie, czekanie jeszcze raz czekanie i nic więcej. A bo może się odezwie… A ja już coraz bardziej bez niego nie mogę. ;c I tak bardzo mnie to męczy… I tak szczerze. Mam ochotę już od dosyć dłuższego czasu zakończyć to wszystko. Zakończyć i zacząć od nowa. Ale zawsze brakuje mi odwagi na to. Dzisiaj też… Po tym sms od niego, tak bardzo chciało mi się znowu płakać tak ogromną miałam ochotę napisać mu wreszcie, że skoro tak, skoro tak cały czas nie ma dla mnie czasu i jestem na ostatnim miejscu to koniec. Koniec bo już mam tego wszystkiego dość. Ale nie. No znowu nie dałam rady. I znowu będę kolejny rok cierpieć, cały czas w nadziei że może za chwilę będzie ok.
I teraz, mam ogromny żal do niego o to że on to wszystko zaczął. Po co? No kurde po co? Teraz on by odszedł, ja miałabym spokój, nie musiałabym się martwić o to wszystko, mogłabym sobie normalnie żyć. A tak? No co on narobił najlepszego? Co? A teraz ma mnie gdzieś ;c Mogłabym sobie spokojnie żyć z chłopakami w moim wieku, bo w ostatnim czasie uuuuf… Już aż mam ich dość. Co chwile jakiś mi głowę zawraca… Grrr ;x A ja chcę tylko mojego X i nikogo więcej! Ale co dzień to gorzej… Nie wiem ile jeszcze tak wytrzymam. :cry: I w dodatku mam takie podejrzenia, że to przeze mnie jego tutaj nie ma. Wydaje mi się, że proboszcz o tym wiedział. Nie wiem. To tylko moje przypuszczenia, ale takie mam. I w dodatku gdy zapytałam o to X czy proboszcz o tym coś wie to nie odpisał nic. Wydaje mi się, że gdyby nie wiedział to odpisałby. Że co ja wymyślam itd a tutaj nic nie było… I jeszcze bardziej mnie to dobija. Do Kościoła jakoś nie mogę wejść. Jak bywałam tam bardzo często i to nie ze względu na X tylko po prostu. Lubiłam iść, wyciszyć się, porozmawiać z Bogiem tak teraz ciężko… Na różańcu byłam może z 7 razy. Ale nie wiem czemu tak jest, coś jakby mnie trzyma, zatrzymuje przed pójściem tam. I w dodatku cały czas bym tylko spała, i tak źle się ciągle czuję. Cały czas tylko zamulam i albo mnie głowa boli albo coś tam i śpię. Jak dawniej mało co spałam, prawie w ogóle nocami nie sypiałam, nie jadłam tak teraz koło 18 tak bardzo chcę mi się już spać że kładę się zasypiam i śpię spokojnie do 7 i gdyby nie szkoła spała bym dalej… Moje życie jest jakieś bez sensu w ogóle… :cry: :cry:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kiepsko… ;cc

  1. ~Kocyczek pisze:

    Witaj.
    Proszę o kontakt na meila, potrzebuje rozmowy.
    Pozdrawiam

    Mój e mail :
    kocyczek1991@onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>