Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy… :)

Witam Was Kochane bardzo gorąco :)
Dziś 24. 12. 2013 rok… Wigilia. Większość osób się cieszy i raduje. A ja? Ja tam świąt nie lubię. Dla mnie to całe łamanie się opłatkiem, składanie życzeń i życzenia sobie jak najlepiej, to jedna wielka ściema. Hmm… Co z tego, że ja chcę i składam te życzenia naprawdę szczerze, jak inni robią to tylko po to żeby było. Pamiętam sytuacje z poprzednich świąt jak siostra miała opory, żeby połamać się ze mną opłatkiem. No to co to ma w ogóle być?? Tak to ma wyglądać? Owszem zrobiła to, ale to tylko tak na odczep się, bo musiała. Przykro mi jest bardzo z tego powodu. Tak więc święta, święta ale nie ma się z czego cieszyć… ;c

Ale Wam Drogie ja całkiem szczerze chciałabym złożyć życzenia. ;)
Więc z okazji tych Świąt Bożonarodzeniowych, chciałabym Wam życzyć dużo szczęścia z Waszymi X-ami. :)  Żeby zawsze wszystko dobrze się układało, duuuuużo miłości. Żeby oni dobrze Was traktowali. I też żebyście Wy miały do nich duuuużo cierpliwości, bo jak wiecie czasem potrafią dać nam nieźle w kość…
I oczywiście też spokoju w rodzinie, zdrowia i spełnienia wszystkich marzeń. :) Oraz błogosławieństwa przez nowo narodzoną Dziecinę. ;*
WESOŁYCH ŚWIĄT.! : )

 A u mnie z X-em? Wszystko w sumie dobrze. Nawet powiedziałabym baaaardzo dobrze. xd Po tym jak napisał, że odezwie się dopiero we ferie ja stwierdziłam: „No to ok. Skoro tak chcesz, tak będzie.” xd I ja nie odzywałam się do niego nic. Przez dwa tygodnie ani ja nic do niego nie pisałam, ani on do mnie. Ciężko mi było, ale powiedziałam sobie: NIE. W końcu trzeba coś z tym zrobić. Postanowiłam sobie też, że jeżeli do ferii nie odezwie się to ja już nie będę się starać. To bez sensu przecież by było tak coś ciągnąć na siłę. Ale ostatnio w piątek napisałam do niego życzenia świąteczne. Napisałam, ale nawet nie wiedziałam czy on to przeczyta, czy ma jeszcze ten sam numer. Raport otrzymałam, więc wiedziałam że numer jest aktywny. Ale odpowiedzi nie było. Pomyślałam, no trudno… Szkoda. A wiem też że on jakieś tam życzenia czy coś, noo to nie dla niego. On się raczej w to nie bawi. Nawet „dziękuję” nie napisze.
Następnego dnia, czyli w sobotę ja nie odzywałam się do niego nic. Wieczorem zasnęłam trochę, telefon miałam wyciszony. Obudziłam się koło 22 i zobaczyłam, że mam nie odebrane połączenie od niego. Zdziwiłam się bardzo i przeczuwałam, że stanie się coś, czego bym nie chciała, ponieważ on nigdy do mnie nie dzwonił… Napisałam sms z zapytaniem czy dzwonił. On odpisał coś, ale nie zbyt zrozumiałam o co mu chodzi. Jakieś pojedyncze wyrazy. Później już nie odpisywał, więc poszłam spać. Rano wstałam i popatrzyłam na mój drugi telefon, bo mam dwa numery i zobaczyłam, że tam również mam nie odebrane połączenie od niego. I tak najlepsze było później. Wzięłam telefon mamy i zobaczyłam, że jakieś połączenie tam było. Patrze, a tu jego numer. :o Jak by to mama odebrała, to by się narobiło… Na szczęście tego nie zrobiła. xd Napisałam smsa co on chciał, że tak dzwonił. Odpisał dopiero wieczorem, coś że kasował połączenia, bo ma nowy telefon czy coś takiego i przez to. Nie rozumiałam i nadal nie rozumiem czemu kasując połączenia zadzwonił do mamy… A później pisaliśmy. Rozumiecie to?! Pisaliśmy po tym, jak powiedział, że odezwie się dopiero we ferie. xd Mmm… Coś się dzieje. ;) To było też ciekawe, że ja nawet o nic go z tych rzeczy nie pytałam, a on napisał coś takiego, że do ferii jest zajęty i tylko pisanie nam zostało. W sensie chyba, że się nie spotkamy na razie. A ja go wcale o to nie pytałam. Hehhheh xd Wczoraj też się odezwał… Robi się ciekawie. Znalazłam już na niego sposób. Jak powie, że się nie odzywa to ja też się nie odzywam, aż mu się w końcu znudzi taka cisza i się odezwie. :)
Chociaż wiecie… Z jednej strony już zaczęłam przez te dwa tygodnie układać sobie to, że się nie odezwie, będzie koniec, wreszcie zakończę to znajomość i zacznę żyć normalnie może… No to z drugiej strony cieszę się bardzo chociaż wydaje mi się, że za chwile znowu będzie to samo i nie będzie się odzywał. No ale cóż… Zobaczymy. :)

Bardzo rzadko bywam bo po prostu nie mam czasu… Tyle mam teraz nauki i różnych problemów, że masakra. No ale w miarę możliwości będę się starała być.

Pozdrawiam ;* ♥

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Jest taki dzień, bardzo ciepły choć grudniowy… :)

  1. ~OnaZakochana pisze:

    No to super. Ale uważaj, żebyś nie się przyzwyczaiła. Jak sama kiedyś tam napisała, ze może znowu nie pisać. I Tobie tez życze radosnych świąt : *
    Pozdrawiam :)

    • onksiadzjaobok pisze:

      Wieem… Niestety ;c Ale jak to się mówi: Cieszmy się chwilą… Carpe diem ;)
      Dziękuję bardzo ;*
      Pozdrawiam ;)

  2. ~anonima pisze:

    ile ty masz lat? załozyłas chyba tego bloga bo sie nudzisz dziecko !!!!!!!!!!

    • onksiadzjaobok pisze:

      Nie, nie założyłam tego bloga bo się nudzę.
      Dlaczego tak uważasz?
      Założyłam bloga, ponieważ sytuacja jest jaka jest a teraz nie mam za bardzo z kim o tym pogadać… A tutaj mogę napisać wszystko co leży mi na sercu, pogadać z dziewczynami które są w podobnej sytuacji. Uważam, że taki blog to fajna sprawa. A jeśli komuś się nie podoba i uważa, że to są brednie, to proszę nie wchodzić i nie czytać. Tyle w temacie.
      Pozdrawiam.

  3. ~anonima pisze:

    ja nie mowie ze to brednie ale mnie ciekawi to czy on tez cie kocha ?

    • onksiadzjaobok pisze:

      Jak jest tak na prawdę wie tylko on… ;cc
      No ale to jest już inna sprawa , bo wcześniej zostało napisane że założyłam tego bloga bo chyba się nudzę… Więc tak wyszło, że sobie to zmyślam. :/

  4. ~smillli pisze:

    super blog!!! ale musisz o nim zapomniec! jak ktos w twojej parafi sie dowie to bedziesz miec przechlapane i on tez (a w szczegolnosci on ) przeniosa go do innej parafi a wtedy juz go nigdy nie zobaczysz!!! chcesz tego? jesli nie to daj mu spokój i poszukaj sobie jakiegos innego chlopaka!!!! Powodzenia i duuzo szczęścia życzę ;)

    • onksiadzjaobok pisze:

      Dziękuję bardzooo ;)
      Tylko wiesz… Jego już i tak nie ma w mojej parafii. :/ Chyba nie doczytałaś. ;) Eeeeh… ;c

  5. ~smillli pisze:

    aha ups !! to przykre nie martw sie będzie dobrze :)

  6. Lena pisze:

    Wiesz, to miłe choć tak jak pisalas przez te 2 tyg mialas nadZieję że może być normalnie. Składając już noworoczne życzenia pragnę życzyć ci wewnetrznego spokoju i by tą normalność na stale zagoscila w sercu. Takie decyzję i zachwiania będą towarzyszyć ci całe życie jeśli pragnie łszy na stale związać się z kler światem. Zapraszam do mnie i choć trochę przeżyłam i póki co jestem przykładem szczęśliwej miłości to jednak patrzę na swą historię surowo i obiektywnie na ile to możliwe.

  7. ~TakiSeJa pisze:

    Super Notka! Podziwiam Twój talent do pisania :) i zapraszam na moją stronę Filmowanie Wesel Kamerzysta Rybnik Żory Jastrzębie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>