Wesołych Świąt… :(

Na początku, chciałabym wszystkim życzyć wesołych świąt.
Eeeh… Jak ten czas szybko leci. Tak niedawno były święta Bożego Narodzenia a tutaj już mamy Wielkanocne. Wydaje mi się również, że tak niedawno były te święta Wielkanocne 2013… On był tutaj jeszcze u Nas. Pamiętam je tak bardzo dokładnie. Wspomnienia… Beznadzieja….

Ale przejdźmy do konkretów bo znowu się zaczynam rozczulać. Nie pisałam dosyć długo, ponieważ nie miałam czasu. Siedzę po uszy w problemach. I to wszystko przez X. Dziewczyny… Błagam Was! Dajcie sobie z nimi spokój! To oszuści, którym się bardzo nudzi, nie mają co robić i sposobem na ich nudę są głupie i naiwne małolaty. Jeśli takowy ksiądz mówi Ci, że Cię kocha itp., to powiedz takiemu żeby to udowodnił jakoś, zrezygnował z kapłaństwa, był z Tobą, czy coś takiego. Jeśli zacznie się wykręcać, odpuśćcie! Jeśli też jest tak że kochasz Go bardzo a On o tym nie wie, też daj spokój! Jeśli On coś do Ciebie zaczyna, Wasz kontakt staje się bliższy niż powinien być, też powiedzcie sobie STOP! Proszę… Teraz już z własnego doświadczenia wiem jak jest… Większość z nich to pedofile, przez których narobicie sobie mnóstwo problemów. Albo nie wyżyte seksualnie osoby, które Was wykorzystują, żeby je zaspokoić a Wy nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy… Nie będę opisywać o co dokładnie chodzi, ale usiądźcie i zastanówcie się dziewczyny tak porządnie jak to jest u Was i czy potrzebujecie kłopotów? Ja wiem jak to jest… Bo kiedyś jak by mi ktoś coś takiego powiedział, wyśmiałabym go i kazała przestać tak mi mówić i powiedziała że wiem co robię, że Go kocham i w życiu z niego nie zrezygnuję. A teraz… Teraz ogromnie tego wszystkiego żałuję. Żałuję, że zaczęłam utrzymywać z nim ten kontakt, że wtedy 1,5 roku temu mu odpisałam, że zaczęłam z nim tak pisać. Gdybym mogła cofnąć czas to nigdy bym się w to nie wpakowała. No ale… Teraz już jest za późno. Stało się. Człowiek uczy się na błędach. Chciałabym tylko teraz, abyście Wy na takich niby normalnych księży uważały, bo tak na prawdę są oni nienormalni. (Z szacunkiem oczywiście dla takich którzy oddali się w całości Bogu i wiernie mu służą.) Także przemyślcie to dokładnie i zastanówcie się czego chcecie… ;) To dla Waszego dobra…
Ja powiem tyle, że niedawno to do mnie dotarło, że on chyba na prawdę jest nienormalny. Czasem zdarzało mi się tak myśleć, ale oczywiście byłam zaślepiona i to do mnie nie docierało. Dopiero gdy te problemy na prawdę się pojawiły to, to zrozumiałam. Jeszcze nie do końca z nim skończyłam, ale myślę że to tylko kwestia czasu. Kocham Go… Ale już chyba nie tak jak kiedyś. Teraz po tym wszystkim staje mi się co raz bardziej obojętny. No ale widzicie… Pisałam, że mam po uszy przez niego problemy, a jeszcze nie zakończyłam tej chorej relacji tak w 100%. Ale zależy mi na tym, żeby już żadna z Was się w takie coś nie wpakowała. Widzę jak jest więc chciałam Was o tym poinformować, ja jakoś może sobie z tym poradzę. :(  I obiecuję, że pozbędę się Go. Choć wiem, że chyba ta przeszłość będzie się za mną ciągnęła do końca życia…
Jeszcze raz błagam uważajcie na nich…

Pozdrawiam ;*

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wesołych Świąt… :(

  1. ~K pisze:

    Też tak uważam, że należy dać sobie spokój. Ale kto się na tym nie przejedzie to nie zrozumie tego. Pozdrawiam

  2. ~z........ pisze:

    Czy jest możliwość skontaktowania się z Tobą, przez e-mail lub GG? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>